Gdy w miastach zima zmienia się w szarą chlapę, a dni zlewają się w ciągłe wpatrywanie w niebieskie ekrany smartfonów, u stóp Babiej Góry dzieje się coś zupełnie przeciwnego. Zaczyna się skrzypiący pod butami śnieg, para buchająca z końskich chrap o siódmej rano i ciepło rozgrzanego kubka herbaty w siodlarni po skończonym treningu. Zaczyna się prawdziwe życie.
W Folwarku Toporzysko wierzymy, że ferie zimowe nie powinny być po prostu „przerwą od szkoły”. Powinny być czasem, w którym młody człowiek odzyskuje kontakt z własnym ciałem, uczy się odpowiedzialności i buduje przyjaźnie, które przetrwają znacznie dłużej niż jeden sezon.
W te ferie przygotowaliśmy dwa równoległe programy – bo każdy jeździec potrzebuje na danym etapie czegoś innego.



















