Sześć lat po powstaniu Alei Dębów Katyńskich w Folwarku Toporzysko miejsce pamięci zostało rozbudowane. Posadzono siedem nowych Dębów Pamięci poświęconych oficerom związanym z Pułkiem 3 Strzelców Konnych, a w Alei stanęła kapliczka Matki Bożej Katyńskiej. Wydarzeniu towarzyszyły wystawy historyczne, zawody Militari, trójbój sprawnościowy oraz pokazy wyszkolenia kawaleryjskiego.

Od 17 do 24 Dębów Pamięci
Historia Alei rozpoczęła się w 2020 roku, kiedy w Toporzysku posadzono pierwszych 17 dębów.
Od początku idea była prosta: za każdym drzewem ma stać konkretny człowiek. Jego nazwisko, stopień wojskowy i życiorys. W ten sposób pamięć o ofiarach sowieckich represji miała zyskać materialny, a jednocześnie żywy symbol.
Przez kolejnych sześć lat drzewa rosły, choć – jak przypomniał podczas uroczystości rtm. Dariusz Waligórski – nie wszystkie pierwsze sadzonki się przyjęły i część trzeba było zastąpić nowymi.
Jednocześnie trwały poszukiwania informacji dotyczących historii Pułku 3 Strzelców Konnych z Wołkowyska.
Prowadzący je kmdr por. w st. spocz. Marek Hazubski odnalazł informacje o kolejnych oficerach, którzy padli ofiarą sowieckich represji.
Początkowo plan tegorocznej rozbudowy przewidywał sześć nowych drzew. Już w trakcie realizacji przedsięwzięcia udało się jednak odnaleźć informacje o jeszcze jednym oficerze.
Zapadła decyzja: potrzebny jest siódmy dąb.
Siedem drzew – siedem ludzkich historii
Nowe Dęby Pamięci upamiętniają:
rtm. Bazylego Nieczaja, rtm. Jana Kwiatkowskiego, ppor. rez. Romana Wincentego Błażejewskiego, ppor. Henryka Kuleszę, por. Stanisława Krydę, por. Jana Emanuela Wejtkę oraz kpt. sł. zdr. Zygmunta Drohockiego.
To siedem różnych życiorysów.
Bazyli Nieczaj był wybitnym jeźdźcem i mistrzem Polski w Championacie Konia. Jan Kwiatkowski miał za sobą I wojnę światową, służbę na Syberii i wojnę polsko-bolszewicką. Roman Wincenty Błażejewski był lekarzem weterynarii.
Henryk Kulesza, dowódca plutonu 4. szwadronu, miał w chwili śmierci zaledwie 25 lat. Stanisław Kryda był legionistą, żołnierzem wojny polsko-bolszewickiej i sportowcem. Jan Emanuel Wejtko podczas kampanii 1939 roku dowodził plutonem samochodów pancernych 91. Dywizjonu Pancernego Nowogródzkiej Brygady Kawalerii. Zygmunt Drohocki był natomiast doktorem medycyny i głównym lekarzem Pułku.
Militari – więcej niż zawody konne
Jednym z najważniejszych założeń całego przedsięwzięcia było połączenie pamięci historycznej z aktywnością sportową i tradycją wyszkolenia kawaleryjskiego.
Dlatego wydarzeniom związanym z rozbudową Alei towarzyszyły zawody Militari i trójbój sprawnościowy.
Militari to wymagająca formuła sprawdzająca różne umiejętności zawodnika i konia. Program zawodów w Toporzysku obejmował:
- ujeżdżenie,
- konkurs myśliwski – połączenie skoków parkourowych z przeszkodami crossowymi,
- konkurs walki – władanie szablą i lancą,
- strzelanie.
Z kolei trójbój sprawnościowy składał się z próby Caprillego, biegu sprawnościowego na dystansie 1000 metrów oraz strzelania.
Nie chodziło przy tym wyłącznie o sportową rywalizację.
Formuła zawodów odwołuje się do umiejętności charakterystycznych dla historycznego wyszkolenia kawaleryjskiego: jazdy konnej, władania białą bronią, strzelania, pokonywania przeszkód terenowych i wysokiej sprawności fizycznej. W projekcie realizowanym przy wsparciu Ministerstwa Obrony Narodowej szczególny nacisk położono na takie cechy jak dyscyplina, koordynacja, odporność na wysiłek, precyzja i umiejętność działania zespołowego.
Kawaleria na żywo
Sportową rywalizację uzupełniły pokazy wyszkolenia kawaleryjskiego.
Dla publiczności była to okazja, aby zobaczyć z bliska elementy sprawności jeździeckiej i fizycznej oraz władania bronią. Założeniem projektu było bowiem przedstawienie kawalerii nie wyłącznie jako historycznej formacji znanej z fotografii i muzealnych gablot, lecz poprzez umiejętności wymagające realnego treningu.
We wniosku do MON pokazy i Militari określono wprost jako demonstrację „sprawności, precyzji, samokontroli i treningu, a nie wyłącznie jako widowisko”.
To właśnie tutaj spotkały się trzy najważniejsze elementy przedsięwzięcia.
Pierwszym była historia – opowiadana poprzez dwie wystawy plenerowe, zajęcia edukacyjne, mundury, wyposażenie i żywą narrację. Drugim – sprawność i tradycja wojskowa, prezentowane podczas Militari, trójboju oraz pokazów. Trzecim – pamięć, której trwałym symbolem pozostaje Aleja Dębów. Taki trójwymiarowy charakter projektu został przyjęty w założeniach przedsięwzięcia realizowanego przy wsparciu MON.
Matka Boża Katyńska pośród Dębów Pamięci
Rozbudowa Alei nie ograniczyła się do posadzenia nowych drzew.
Jak mówił podczas uroczystości rtm. Dariusz Waligórski, spacerując pomiędzy rosnącymi dębami, organizatorzy od pewnego czasu mieli poczucie, że miejscu brakuje symbolicznego centrum.
Wiosną 2026 roku narodziła się więc idea stworzenia kapliczki Matki Bożej Katyńskiej.
Jej zaprojektowania oraz wykonania rzeźby podjął się Janusz Wątor, zaprzyjaźniony z organizatorami rzeźbiarz.
– Spacerując czasami pomiędzy dębami, czegoś nam brakowało, czuliśmy pewien niedosyt. Wiosną tego roku zrodził się pomysł, aby Aleję Dębów Katyńskich wzbogacić o kapliczkę, w której czuwać nad rosnącymi Dębami Pamięci będzie Matka Boża Katyńska – mówił rtm. Dariusz Waligórski.
Kapliczka została poświęcona podczas uroczystego otwarcia rozbudowanej części Alei.
25 dębów. Ale historia pozostaje otwarta
Po tegorocznej uroczystości w Alei rośnie już 25 Dębów Pamięci: 18 tworzących jej pierwotną część i siedem posadzonych obecnie.
Nie oznacza to jednak zakończenia projektu.
W planach znajduje się przygotowanie tablicy informacyjnej poświęconej Zbrodni Katyńskiej, na której znajdą się również życiorysy oficerów upamiętnionych w Alei.
Przede wszystkim zaś nadal prowadzone są poszukiwania informacji o losach kolejnych oficerów Pułku 3 Strzelców Konnych.
Jak powiedział podczas uroczystości rtm. Dariusz Waligórski:
„A może okaże się, że w kolejnych latach znowu będziemy musieli dosadzić kolejne drzewa, gdyż nadal szukamy śladów po wielu oficerach naszego Pułku”.
Dlatego Aleja Dębów Katyńskich nie jest zamkniętym pomnikiem.
Jest miejscem, które rośnie wraz z naszą wiedzą.
A jeśli archiwa pozwolą przywrócić pamięci kolejne nazwisko, w Toporzysku znajdzie się miejsce na kolejny dąb.
Oby Dęby pamiętały.
Zadanie współfinansowane ze środków publicznych otrzymanych od Ministerstwa Obrony Narodowej.
Zadanie „Oby Dęby pamiętały” realizowane jest w ramach otwartego konkursu ofert Województwa Małopolskiego w dziedzinie kultury w 2026 roku „Mecenat Małopolski”.





