Mało snu, studencka sesja i eksplozja radości. Tak zapamiętaliśmy kończący się właśnie czerwiec.

Niedobór snu spowodowany był kilkoma czynnikami. Po pierwsze, czerwcowe noce należą do najkrótszych w roku. A my zawsze mamy wiele do zrobienia, dlatego korzystaliśmy z każdej podarowanej nam chwili. Świetnie bawiliśmy się także podczas świętojańskiej nocy, rozglądając się w pobliskich lasach za kwiatem paproci. Uspokajamy: nikt się nie zgubił. W Folwarku zameldowaliśmy się w takim stanie liczbowym, w jakim go opuściliśmy.

 

Przez cały miesiąc mocno ściskaliśmy kciuki za wszystkie studentki i studentów podchodzących do końcowych egzaminów. Sami pamiętamy, że nasza sesja mocno odciskała się na naszej psychice, dlatego z tym większym przejęciem kibicowaliśmy studiującym. Z tego wszystkiego przygotowaliśmy dla nich specjalne zaproszenie na wakacje we wrześniu. "Sesja w siodle, czyli studenckie wakacje w Folwarku" to codzienne jazdy konne, ogniska wieczorami i późne wstawanie następnego dnia. A wszystko to bez indeksów, pań z sekretariatu czy groźby powtórnego zaliczania w drugim terminie.

 

A eksplozja radości, odczuwalna w promieniu przynajmniej półtora kilometra od naszego Folwarku, spowodowana była rozpoczęciem wakacyjnych obozów jeździeckich. To długo wyczekiwany przez nas moment, gdy zjeżdżają do nas dzieci oraz młodzież z całej Polski. Niektóre twarze poznajemy, niektóre widzimy po raz pierwszy – ale radość z każdego takiego spotkania jest wielka. Nie ukrywamy, że stęskniliśmy się za wami przez cały rok. Przez ostatnie miesiące mocno naładowaliśmy akumulatory, by energii na trwające trzy miesiące wakacje nam nie brakło.

 

Wspieraliśmy też na miarę naszych skromnych możliwości rekrutację do technikum Technik Jeździectwa – pierwszej takiej polskiej placówki edukacyjnej. Za poziom wiedzy oraz umiejętności odpowiadać będą wszak nasi instruktorzy oraz nasze konie. O tym, czy rekrutacja się udała, przekonacie się tutaj.