Folwark Toporzysko końmi stoi. Nie dość, że świetnie sprawdzają się przy nauce jazdy, zabierają Was na jazdy w teren, angażują się w hipoterapię, to jeszcze mają talent aktorski. Przekonaliśmy się o tym na planie zdjęciowym do kawaleryjskiego filmu „Ostatni Bój”. Nasi przyjaciele mieli do odegrania bardzo ważne role. Jak wywiązały się z aktorskiego zadania?

Na początek kilka słów wyjaśnienia, czym „Ostatni Bój” jest. Być może jeszcze nie słyszeliście o tym realizowanym przez nas, Stowarzyszenie Kawalerii oraz Szwadron Toporzysko filmie. To emocjonalna opowieść o szlaku bojowym Pułku 3 Strzelców Konnych – polskiej jednostki, która najdłużej ze wszystkich formacji wojskowych stawiała czynny opór niemieckiemu najeźdźcy w kampanii jesiennej 1939 r. Kawalerzyści walczyli aż 33 dni, a przez cały ten czas towarzyszyły im właśnie konie.

Na plan zdjęciowy zabraliśmy więc starannie wybrane konie z naszej stajni – takie, które regularnie uczestniczą w organizowanych przez nas rekonstrukcjach historycznych czy też organizacji uroczystości państwowych. Tym razem stanęło przed nimi nowe wyzwanie. Praca na planie filmowym wymaga wielu dubli, maksymalnej koncentracji, współpracy z aktorami i… cierpliwości.

Aktorskie zadania postawione przed końmi były bardzo, ale to bardzo zróżnicowane. Począwszy od zwykłego przechadzania się luzem po łące – co żadnemu z nich nie sprawiło najmniejszej trudności – przez pokonywanie nurtu chłodnego o tej porze roku Wieprza, a na dynamicznych szarżach na stanowiska wroga kończąc. Zwierzęta musiały przyzwyczaić się do huku eksplozji czy hałasu wydawanego przez maszyny bojowe. Nie marudziły, gdy jakąś scenę trzeba było kilkakrotnie powtarzać. Wręcz przeciwnie – dawały z siebie wszystko, by przed kamerami wypaść jak najlepiej. A wszystko to w historycznym rynsztunku i z utrzymaniem kawaleryjskiego szyku, wiernie odwzorowanego na podstawie wojskowych reguł z II wojny światowej.

Dzięki takiej współpracy z nimi przez kilka ostatnich dni udało się nam zrealizować sporo trudnych scen – bój o wieś Kalenkowicze, rzeczną przeprawę czy też walki w Kalinowym Dole. Zdjęcia z naszymi końmi obejrzycie na Facebooku Folwarku.

Jeśli zechcecie wesprzeć naszą internetową zbiórkę na realizację „Ostatniego Boju” – prosimy Was, zróbcie to. Kliknijcie tutaj i przekażcie na powstanie filmu choćby złotówkę. Dzięki!