Pierwszy listopadowy weekend to czas, gdy w Folwarku odbędzie się tradycyjne jeździeckie święto – Bieg św. Huberta. Jeśli jeszcze nie wiecie, że 3-4 listopada warto być właśnie u nas, to rozwiewamy Wasze wątpliwości z prędkością równą tej, jaką wkrótce przez nasze łąki i lasy przebiegną konie podczas hubertusowej pogoni. 

#1 Tradycja rzecz święta

W Folwarku Toporzysko kultywujemy kawaleryjskie tradycje. Upamiętniamy postawę żołnierzy, którzy wraz ze swoimi końmi walczyli o niepodległość kraju. To dlatego w powietrzu unosi się u nas szczególna atmosfera – atmosfera miłości do koni, do jeździectwa, do tej szlachetności związanej z tym pięknym sportem. A gdy jeszcze włożymy nasze kawaleryjskie mundury, to już w ogóle cały Hubertus nabiera odświętnego charakteru. Wybierając się do nas, macie pewność, że w pełni poczujecie magię tej tradycji.

 

#2 Przestrzeń!

Kto już u nas był ten już o tym wie. Kto nie był, niech rzuci okiem na Google Maps, by przekonać się, jak rozległe tereny otaczają Folwark Toporzysko. I to jak zróżnicowany teren: łąki, lasy, ścieżki. Płasko, z lekkim pochyłem lub ze stromiznami. Terenowe przeszkody wymuszające inteligentną jazdę. Tego można spodziewać się po wizycie w Folwarku.

 

#3 Towarzysko

Jest coś niezwykłego w klimacie Toporzyska co sprawia, że wszyscy tu przebywający stają się dla siebie przyjaźni. Znika napięcie, za to pojawia się chęć rozmowy z drugim człowiekiem. Pogoń pogonią, rywalizacja rywalizacją, ale koniec końców i tak wszyscy razem zasiadamy przy stole lub przy ognisku i pysznie bawimy się w swoim towarzystwie.

 

#4 Coś na ząb

Listopadowy chłód szybciej wywołuje głód. Dużo energii i kalorii spalić też trzeba podczas samej pogoni, wymagającej przecież fizycznej aktywności. Gdy już zsiądziemy z koni, trzeba się porządnie najeść. I to zapewnia nasz kuchenny zespół. Wykorzystując tylko lokalne i naturalne składniki przyrządzimy Wam sycące, znakomite dania. Jeśli pogoda pozwoli – rozpalimy ognisko na zewnątrz. Jeśli nie, mamy kominek w jadalni.

 

#5 I coś do smaku

Oprócz przyrządzonych od serca dań, podzielimy się z Wami jeszcze jednym lokalnym smakołykiem. Na okoliczność Hubertusa wyciągniemy z naszej folwarcznej piwniczki ręcznie robione nalewki. Gwarantujemy Wam, że nigdzie indziej nie skosztujecie tak wybornych napitków.

 

#6 Rodzinny wypad

Na urządzanego w Folwarku Toporzysko Hubertusa możecie bez wahania zabrać swoich najbliższych lub znajomych. Podczas gdy Wy będziecie na rozpędzonych koniach ścigać „lisa”, Wasi towarzysze mogą wybrać się na długi spacer jedną z rozlicznych ścieżek spacerowych, zrobić rekonesans wybranego szlaku turystycznego (zaczynają się tuż przy Folwarku) lub po prostu odpocząć w naszej posiadłości.

Więcej o Hubertusie dowiecie się z naszego Facebooka.  Chcecie się zapisać? Nic prostszego, kliknijcie tutaj.