Back to Top

Witamy na naszej stronie

Stadnina Koni w Toporzysku

Folwarczny Blog

Dziennik Stanicy Toporzysko - niech polecą już gołąbki pokoju

28 marca 2022 – 33 dzień wojny
6 rano zakupy. Dziękujemy Lewiatan Rajski. Początek tygodnia, a przed nami nowe wyzwania. Tym bardziej dziękuję tym, którzy wspierają nas na co dzień - szczególnie piekarniom "Polański", "Rogalik" i "Sława", za chleb nasz powszedni. Przemiłym Państwu z Myślenic, za buty, cukier i szynkę - wszystko się przyda!

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - pracowita sobota

26 marca 2022 – 31 dzień wojny
Rano sklep pierwszy, drugi - bo trzeba nakarmić wszystkich. Dziękujemy Lewiatan Rajski za pomoc. Apteka - bo dżuma nie odpuszcza. I jeszcze papierniczy i pasmanteria - bristole, klej i wstążki są niezbędne do jutrzejszych zabaw, w których wezmą udział ukraińskie dzieci. Ja z „dżumą” zwalam się do łóżka.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - w niedzielę piknik

25 marca 2022 – 30 dzień wojny
Dziś Pan Cezary z Zamościa chciał nam dowieźć kolejnych uchodźców. Wstrzymujemy przyjęcia do poniedziałku. Robimy miejsce dla „naszej” 10-osobowej rodziny, która pewien czas temu ugrzęzła w Italii. Spodziewamy się ich na początku przyszłego tygodnia. O ich perypetiach napiszę, jak znów zawitają pod nasz dach.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - raz w górę, raz w dół

24 marca 2022 – 29 dzień wojny
Rutyna. Rano zakupy. Dziękujemy Lewiatan Rajski za Waszą niekończącą się życzliwość. O 7.00 rano Sławek wraz z Margharytą i kolejną grupą uchodźców udajeą się do Jordanowa w celu otrzymania numerów PESEL i innych świadczeń. Wracając, Sławek przywozi chleb od Państwa Polańskich.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - 20 minut poza busem

23 marca 2022 – 28 dzień wojny

Dzień jak co dzień.

O 6.00 robię zakupy. Godzinę później Sławek zawozi busem kolejną grupę uchodźców wraz z Margharytą do Urzędu Gminy w celu wyrobienia numerów PESEL. Robią sobie zdjęcia. Następnie wizyta w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej i tutaj mamy problem. Osoby, które przekroczyły granicę bez paszportu zagranicznego, nie mogą założyć rachunku bankowego, a tylko w ten sposób mogą mieć wypłacone świadczenia. Mamy pewien pomysł, jutro okaże się czy zadziała.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - czasem nachodzi wk...w

22 marca 2022 – 27 dzień wojny
 
Rano prawie jak co dzień. Zakupy, przy okazji odwożę ukraińską dziewczynkę do szkoły. Ci, co mnie znają, mają pewnie niezły ubaw. Odbieram żywność z Lewiatana - Rajski i chleb z piekarni Rogalik w Jordanowie.
 
Dziękujemy za wsparcie.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - dzieje się

19 marca 2022r. – 24 dzień wojny

Dziś pobudka o piątej rano. O 5.30 wyruszamy z trzyosobową rodziną do Jordanowa. Przed nimi dalsza droga. Opłacam bilety do Krakowa, życzę szczęścia, między nami pada serdeczne „do spotkania po wojnie”.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - wszystko na szybko

17 marca 2022 – 22 dzień wojny
Rano o siódmej wyjechaliśmy z Margharytą do Glichowa. O 8.30 Gmina Wiśniowa ma podstawić busa, aby przewieźć naszych podopiecznych do Urzędu Gminy w celu nadania im numerów PESEL oraz dopełnienia pozostałych formalności. O 8.15 jesteśmy na miejscu. W pośpiechu łapię kawę i wracam do Toporzyska, podczas gdy Margharyta jedzie wraz z całą 13-osobową gromadą wypełniać dokumenty.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - podziękowania, pożegnania

16 marca 2022r – 21 dzień wojny
O szóstej rano zawiozłem grupę 5 osób na autobus do Krakowa. Następnie zakupy, później odebrałem podarowane nam przez Pana Kazimierza Medesa wyroby garmażeryjne, pieczywo od Państwa Polańskich oraz produkty spożywcze z „Rajskiego”. Bardzo, ale to bardzo dziękujemy. Ile razy tego bym nie napisał, i tak wciąż będzie to za mało, aby oddać moją wdzięczność wobec ludzi dobrego serca, którzy tak chętnie nam pomagają.

Czytaj więcej...

Dziennik Stanicy Toporzysko - nie sposób odmówić gościny

15 marca 2022 – 20 dzień wojny
Dzisiaj luzik.
W końcu pobudka dopiero o szóstej rano. Potem zakupy. Następnie wizyta w piekarni Rogalik, skąd odebrałem podarowany nam chleb i pyszne bułki. Bardzo dziękujemy Państwu Jarominom. W końcu znalazłem trochę czasu na papierologię. Zza papierów, które spiętrzyły się na moim biurku, już prawie mnie nie widać (a mały nie jestem).

Czytaj więcej...

Strona 4 z 10