Obozowicze pierwszego turnusu to prawdziwi weterani dobrej zabawy. Nawet w deszczowe dni nie rezygnowali z udziału w organizowanych zabawach i grach. Jak na każdym wyjeździe znaleźli się tu bardziej i mniej aktywni.

Obozowicze pierwszego turnusu to prawdziwi weterani dobrej zabawy. Nawet w deszczowe dni nie rezygnowali z udziału w organizowanych zabawach i grach. Jak na każdym wyjeździe znaleźli się tu bardziej i mniej aktywni.
Okazuje się, że obejrzenie meczu w Folwarku może być trudniejsze niż strzelenie bramki Senegalczykom. Co nie oznacza, ze nie warto próbować.
Mało snu, studencka sesja i eksplozja radości. Tak zapamiętaliśmy kończący się właśnie czerwiec.
Drogie obozowiczki i mili obozowiczowie! Zapraszamy Was do współpracy przy realizacji filmu reklamowego Folwarku Toporzysko! Epickie dzieło, które oszołomi wszystkie Polki i Polaków nie powstanie bez Waszego udziału! Dlatego liczymy na Wasz odzew, Wasze zaangażowanie i Wasze filmiki!
To nie tak, że nie lubimy wiosny. Będziemy za nią tęsknić aż do przyszłego roku. Ale póki jest z nami lato, to nie mamy powodów do narzekań.
Zaczęły się obozy. Dla przypomnienia dodam, że był rok 1993. Jakże były te obozy odmienne od dzisiejszych, jakże odmienna była ich klientela. Nie było komfortowych pokojów z łazienkami, ubikacjami i prysznicem z ciepłą wodą, nie było krytej ujeżdżalni, oświetlenia maneżu i wielu, wielu innych rzeczy. W zasadzie nie było niczego.
Miałem napisać o dużo wcześniejszych wydarzeniach, których miejscem była Gajówka, ale ponieważ wiele osób ciekawych jest, skąd się wzięły konie w Toporzysku, postanowiłem przyspieszyć opowieść w czasie. Korzystam więc z wynalazku Pana Herberta George’a Wellsa i ustawiam pokrętło w wehikule na rok 1993.
Od czasu napisania przeze mnie pierwszego wspomnienia z serii Gajówka nie mogę się opędzić od pytań: Co z tym duchem? A czy to nie bujda? Kto go ostatnio widział? A kiedy w końcu o nim napiszę? Pierwotnie miałem w planie potrzymać Was jeszcze w niepewności, opowiadając o wielu bardziej realnych i „namacalnych” sprawach, takich jak obozy, ludzie gajówki, kłusownicy, no i oczywiście - o koniach. Ale uległem namowom i „ab ovo” postanowiłem opisać to jedno z pierwszych „objawień” ducha Gajówki.
„ …Nie ma już tej Gajówki. Gajówki w dolinie pośród pól, na skraju lasu, która tak cudownie pyszniła się ukryta za okalającymi ją grabami i lipami. Gajówki gościnnej dla dzikich zwierząt, które nierzadko obierały ją za swój dom. Ale żyje jeszcze bardzo dużo osób, które ją pamiętają, dla których była ostoją w zimowe wieczory, miejscem szczególnym, magicznym, gdzie w oderwaniu od codzienności betonowych murów Krakowa można było poczuć się wolnym, nieskrępowanym codziennymi kłopotami. …”
Studentki i studenci każdego roku, dowolnego kierunku ze wszystkich uczelni w Polsce! Wszystkich Was zapraszamy na wakacyjny wypoczynek do Folwarku. Przygotowaliśmy dla Was cztery terminy turnusów, podczas których pojeździcie konno, zdobędzie okoliczne szczyty i dobrze sobie podjecie. Nic tak nie naładuje Waszych akumulatorów przed rokiem akademickim jak pobyt w Toporzysku.
Rozpoczynający się miesiąc oszołomi nas nie tylko słoneczną pogodą, najpiękniejszą wiosną na świecie i niekończącym się dobrym samopoczuciem. Maj to również moc atrakcji, jakie przygotowaliśmy dla Was w Folwarku.
Maj stoi pod znakiem konia, siodeł, podków, jazd. A przynajmniej u nas. Przekonajcie się, jak smakowite atrakcje przygotowaliśmy w tym miesiącu dla wszystkich miłośników tych pięknych zwierząt.
Dziś swoje święto obchodzi słodycz, która najlepiej smakuje w kostkach. Ewentualnie tabliczkach. Można lubić ją czarno-gorzką albo przeciwnie: biało-słodką. W swej klasycznej formie bywa nadziewana orzechami laskowymi, te bardziej awangardowe mają w sobie herbatniki czy inne ciasteczka. Ale co sprawia, że czekolada najwyborniej smakuje właśnie u nas?
Wydawać by się mogło, że odpoczywać można tylko w pozycji leżącej, ewentualnie półleżącej czy siedzącej. W bezruchu. Z kontemplacyjnym spojrzeniem albo nawet zamkniętymi oczami. My jednak udowodnimy Wam, że u nas w Folwarku odpoczywa się aktywnie.
